Nie spodziewałam się takiej reakcji Michała , bardziej wyobrażałam sobie że ucieknie albo coś , bardzo mnie zaskoczył , pozytywnie rzecz jasna .
Reszta dnia minęła nam w super atmosferze , tak jakby nie było tej rozmowy . Cieszyliśmy się spędzonymi razem chwilami .
Michał jest super mężczyzną , i na prawdę bardzo chciałabym móc mu kiedyś zaufać .
Po spacerowaliśmy jeszcze trochę , Kubiak zabrał mnie do "swojego " miejsca .
-Jejku Misiek tu jest przepięknie
-Liczyłem na to,że Ci się spodoba , choć dalej
Skręciliśmy w prawo, szliśmy chwilę małą ścieżką i dotarliśmy do małego jeziorka
-Boże ale tu pięknie
-Wspaniale prawda ?
-Tak , i tak cicho , spokojnie ...
-Idealne miejsce na wyciszenie
-Idealne do rozmyśleń
-Tak , dlatego jak mam jakiś problem to przychodzę tutaj
-I co pomaga Ci ?
-Tak , podjąłem tutaj wiele ważnych decyzji .
-Jak zmiana klubu ?
-Też ,ale nie tylko zawodowe , tutaj postanowiłem że wyznam Ci swoje uczucia .
-Wyobrażałeś sobie tę chwile inaczej prawda?
-Nie będę kłamał ... bardzo się bałem tej chwili,ale wiem przynajmniej że ja także nie jestem Ci obojętny .
-Bo nie jesteś .
Kubi był taki kochany, podeszłam do niego się mocno wtuliłam w jego silne ramiona .
-Jest jeszcze szansa że spotkamy się jutro, czy już dzisiaj muszę się z Tobą pożegnać ?
-Przykro mi ,ale dzisiaj . Jutro dość wcześnie wyjeżdżam ,a chciałabym pobyć trochę z rodziną . Rozumiesz prawda ?
-Rozumiem , mam nadzieję że się wkrótce spotkamy .
-Na pewno,ale teraz muszę już wracać ,obiecałam młodej że spędzimy raczej wieczór .
-Szkoda że tak szybko ten dzień upłynął , dasz się odprowadzić ?
-Jasne, chodźmy .
Misiek złapał mnie za rękę , i podążyliśmy w stronę mojego domu .
Niestety droga minęła nam bardzo szybko i musieliśmy się rozstać . Biedny Michał nie ma pojęcia że już jutro zobaczymy się w Spale , kilka razy już chciałam mu powiedzieć , ale nie .Niespodzianka to niespodzianka i koniec . Pewnie potem mi się dostanie że przecież mogliśmy jechać razem itd,ale trudno ,,,chciałabym już zobaczyć jego minę .
- No to już jesteśmy .
-No tak .
-Będę tęsknić .
-Ja też .
-Odwiedzisz mnie nie długo prawda ?
-Nie .
-Jak to ?
-Teraz Twoja kolej .
-No dobrze, tylko muszę znać Twój adres .
-Wyśle Ci sms'em .
- No i świetnie . Chodź tu do mnie mała .
Wziąłem ją ostatni raz w swoje ramiona i mocno przytuliłem , nie chciałem jej puścić , chciałem by została ze mną , niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy .
-Gosia ?
-Tak ?
-Czy mógłbym Cię pocałować na pożegnanie ?
Skinęła głową na zgodę, wtedy chwyciłem w swoje dłonie jej twarz , nasze ustała się zbliżały i po chwili mogłem je pocałować , nasz pocałunek z początku był delikatny, nie chciałem niczego robić pochopnie , po chwili Gosia oplotła szyją moje ręce , a ja chwyciłem ją za pośladki i podniosłem do góry i przycisnąłem do ściany, dziewczyna oplotła nogami moje biodra, nasze pocałunki stawały się coraz bardziej zachłanne , i namiętne , oboje pragnęliśmy więcej ale oboje przypomnieliśmy sobie że jesteśmy na dworze i stoimy pod jej domem .
Postawiłem dziewczynę na ziemię i po raz ostatni przytuliłem do siebie, gładząc ją po głowie .
Po kilku minutach, oderwaliśmy się od siebie i już ostatecznie pożegnaliśmy .
Później patrzyłem tylko jak dziewczyna znika za drzwiami . Nie pozostało mi nic innego jak skierować się do swojego samochodu i jechać do mieszkania spakować się .
Weszłam do domu i skierowałam się do kuchni gdzie moja rodzina jadła posiłek . Od razu zaczęli zadawać mi setki pytań typu gdzie byłam , co robiłam i z kim .
Odpowiedziałam że umówiłam się ze starym kolegą itd
Po skończonym posiłku udaliśmy się z młodą na górę .
-To jak idziemy ?
-No tak tylko się w coś przebiorę bo chłodno się zrobiło oki?
-Jasne .
Wybrałam z torby ciemne dżinsy , czarną bluzkę z 3/4 rękawem i narzuciłam cienki sweter na to .
-A Ty gotowa ?
-Tak , bierz torebkę i idziemy .
Tak jak Mela powiedziała , wzięłam torebkę i wyszliśmy .
-To co młoda kierunek Galeria ?
-Jak najbardziej .
Ruszyliśmy w stronę galerii , nie było sklepu z którego nie wyszłyśmy z jakąś nową nabytą rzeczą .
Ciuchów to chyba mi na cały rok już starczy ,Melce też . Niech mi tylko potem nie narzeka że nie ma się w co ubrać, bo uduszę .
-Jestem zmęczona .
-Ja tak samo , to może teraz jakieś ciacho i kawa ?
-Jestem na tak .
Udaliśmy się do tej samej kawiarni w której byłam wcześniej z Michałem . Zamówiliśmy po kawałku dobrego ciacha i pysznym Latte .
-Chodź odłożymy te torby do samochodu i idziemy do kina , zaraz nam się film zacznie .
-Co jaki film ? Nic nie mówiłaś że idziemy do kina .
-W szkole koleżanka dała mi bilety bo miałyśmy iść razem ale ona nie może bo musiała jechać do babci, która jest w szpitalu .
-Hmm no dobrze a jaki tytuł ma film ?
-Na pewno Ci się spodoba , chodź .
Wyszliśmy z Kina koło 23 , No nie powiem świetna komedia. "7 rzeczy ,których nie wiecie o facetach " .
Polecam wszystkim .
Zmęczone udaliśmy się do domu, gdzie od razu zasnęłyśmy ,
_______________________________________________________
Witam przybywam do Was z nowym rozdziałem podoba Się ? KOmentujcie -MOtywujcie :)
poniedziałek, 4 kwietnia 2016
poniedziałek, 28 marca 2016
Rozdział 12
Rano obudziły mnie jakieś dziwne odgłosy, jakby walenie w okno , wstałam z łóżka ,nałożyłam szlafrok i ruszyłam w stronę okna, odsłoniłam firanki a moim oczom ukazał się stojący na drabinie Michał . Szybko otworzyłam okno .
-Boże co Ty tu robisz , wchodź .
-Doprawdy miłe powitanie , może by tak dzień dobry Michałku jak dobrze Ci widzieć .
-I co może frytki do tego ?
-No tak jakbyś mogła .
I oboje zaczeliśmy się śmiać .
-Przepraszam za to moje niekulturalne powitanie , ale wiesz nie codziennie ktoś mi robi wjazd na chatę pukając w okno i to jeszcze o ...spojrzałam na telefon ...6 rano ! Kubiak czy Ciebie do końca powaliło ? Spać nie możesz ?
-Niestety , po głowie wciąż chodzi mi taka jedna ciemnowłosa Gocha .
-Uważaj bo się zarumienie, takie teksty to możesz swoim napalonym hotką wciskać nie mi .
-Ech ja tu rano wstaje specjalnie robię śniadanie i przyjeżdżam 50 km żeby Ci sprawić radość , ale skoro nie, to sobie może już pójdę , i ruszyłem w kierunku okna , lecz po chwili poczułem jej dłoń na moim ramieniu
-Przepraszam , Misiek nie wygłupiaj się i zostań , ja nie wiedziałam że tak się starasz, przecież nie prosiłam Cię o to .
-Wiem, ale chciałem .
-Kochany jesteś wiesz? Chodź tu do mnie . (Misiek podszedł do mnie i mocno przytulił)
-Poczekasz chwilkę ja się tylko przebiorę i zaraz do Ciebie wracam oki ?
-Jasne , ja w tym czasie rozłożę śniadanie .
Po drodze do łazienki wzięłam do ręki krótkie spodenki, t-shirt ,i cienki sweter . Gdy już byłam w pełni ubrana wróciłam do pokoju .
-Pięknie wyglądasz .
-Dziękuje , to co tam dobrego jemy ?
-Dobrego ?Wszystko .
-Się okaże , smacznego .
-Smacznego .
W miłej atmosferze zjedliśmy to jakże pyszne śniadanie , muszę wam przyznać że Michał świetnie gotuje , cud miód i orzeszki . !
-Dobra zakładaj buty i porywam Cie .
-Jak to teraz? Gdzie ?
-Niespodzianka , raz dwa .
-Chwila, pójdę do kuchni i napiszę kartkę że wyszłam , po za tym chyba nie myślisz że będę wychodziła przez okno
-A no fakt, można by wyjść przez drzwi .
Nabazgrałam na kartce mamie że wychodzę i takie tam różne pierdoły . Wzięłam torebkę i wyszliśmy .
-To co najpierw mały spacer ?
-Jasne .
Chwyciłem Gosię za rękę i podążyliśmy w stronę parku gdzie spacerując rozmawialiśmy na wszelkie tematy .
-To kiedy wracasz do Pracy ?
-W sumie to już jutro wyjeżdżam z domu .
-Ech to tak jak ja , Spała już czeka , szkoda że mieszkamy tak daleko od siebie, chciałbym Cię móc częściej widywać, robić Ci takie "wjazdy na chatę" jak ten dziś ...
-Michał proszę Cie nie mów tak
-Dlaczego ?
-Bo Chyba nie chcesz mnie widzieć płaczącej ?
-Poczekaj Tu chwilę , i zamknij oczy .
-Po co ? Michał co TY kombinujesz ?
-Zaufaj mi , zamknij oczy i się nie ruszaj , zaraz przyjdę .
*** Po chwili***
-Dobrze możesz otworzyć .
Otworzyłam oczy , i widzę Michała z bukietem przepięknych róż, było ich mnóstwo .
-Michaś ? Co to za okazja ? Urodzin nie mam .
-Gosia , wysłuchaj mnie uważnie , wiem że nie znamy się zbyt długi ,ale ja czuje że jesteś dla mnie bardzo ważna , i chciałbym spędzać z Tobą każdą chwilę , być przy Tobie i przytulać Cie , wspierać w złych i dobrych chwilach... po Prostu być z Tobą . Gosia , zostaniesz moją dziewczyną ?
Gdy wypowiedziałem ostatnie zdania Gosia zaczęła wylewać swoje łzy które już od pierwszych słów mojego monologu zaczęły się zbierać i odwróciła się tyłem do mnie , jedyne co powiedziała to "Przepraszam "
-Ej Gosia co się dzieję ? Czemu mnie Przepraszasz ?
-Słuchaj Michał ja nie mogę ...
-Dlaczego ? Nie czujesz nic do mnie ? Powiedz mi
-Nie o to chodzi , bo ja chyba coś do Ciebie czuję , i tego właśnie się boję...
-Jak to nie rozumiem ..,
-Z moim byłym chłopakiem było to samo , dość wcześnie zostaliśmy parą , chyba po 2-3 tygodniach znajomości , wszystko było pięknie, ale on mnie zranił , mocno mnie zranił , ON...ON ZDRADZAŁ MNIE NA PRAWO I LEWO I Z KIM POPADNIE NAWET Z MOJA PRZYJACIÓŁKĄ .
Rozumiesz to ? Dwoje bliskich mi osób mnie tak cholernie zraniło .
Nie mogłem patrzeć jak Gosia płacze i przyciągnąłem ją do siebie i mocno przytuliłem , lecz po chwili uwolniła się z mojego uścisku .
-Przepraszam Michał , ale ja nie potrafię Ci na razie w 100 % zaufać , nie wiem czy kiedyś będę w stanie . Lepiej Zapomnij o mnie póki żadne z nas nie zaangażowało się w to bardziej, znajdź sobie inną, lepszą ...
-Skończyłaś ? Słuchaj rozumiem że dużo przeszłaś ,i domyślam się że dlatego wyjechałaś z Polski , ale nie karz mi o Tobie zapomnieć , ja będę czekać na Ciebie, tyle ile trzeba, a ten frajer ...nie był Ciebie wart .
-Nie musisz, na prawdę ja sobie poradzę,...
-Gosia ja chcę i będę czekać zrozum to .
Nie wytrzymałem i ją pocałowałem , o dziwo i ona po chwili odwzajemniła mój pocałunek .
-Przepraszam nie powinienem , ale zrozum to że jesteś dla mnie ważna i nie pozwolę Ci odejść .
-Jesteś Kochany .
______________________________________________________________________________
I jak się podoba ? Żebym wiedziała że ktoś to czyta , to proszę komentujcie -motywujcie :>
3 komentarze - Następny Rozdział
-Boże co Ty tu robisz , wchodź .
-Doprawdy miłe powitanie , może by tak dzień dobry Michałku jak dobrze Ci widzieć .
-I co może frytki do tego ?
-No tak jakbyś mogła .
I oboje zaczeliśmy się śmiać .
-Przepraszam za to moje niekulturalne powitanie , ale wiesz nie codziennie ktoś mi robi wjazd na chatę pukając w okno i to jeszcze o ...spojrzałam na telefon ...6 rano ! Kubiak czy Ciebie do końca powaliło ? Spać nie możesz ?
-Niestety , po głowie wciąż chodzi mi taka jedna ciemnowłosa Gocha .
-Uważaj bo się zarumienie, takie teksty to możesz swoim napalonym hotką wciskać nie mi .
-Ech ja tu rano wstaje specjalnie robię śniadanie i przyjeżdżam 50 km żeby Ci sprawić radość , ale skoro nie, to sobie może już pójdę , i ruszyłem w kierunku okna , lecz po chwili poczułem jej dłoń na moim ramieniu
-Przepraszam , Misiek nie wygłupiaj się i zostań , ja nie wiedziałam że tak się starasz, przecież nie prosiłam Cię o to .
-Wiem, ale chciałem .
-Kochany jesteś wiesz? Chodź tu do mnie . (Misiek podszedł do mnie i mocno przytulił)
-Poczekasz chwilkę ja się tylko przebiorę i zaraz do Ciebie wracam oki ?
-Jasne , ja w tym czasie rozłożę śniadanie .
Po drodze do łazienki wzięłam do ręki krótkie spodenki, t-shirt ,i cienki sweter . Gdy już byłam w pełni ubrana wróciłam do pokoju .
-Pięknie wyglądasz .
-Dziękuje , to co tam dobrego jemy ?
-Dobrego ?Wszystko .
-Się okaże , smacznego .
-Smacznego .
W miłej atmosferze zjedliśmy to jakże pyszne śniadanie , muszę wam przyznać że Michał świetnie gotuje , cud miód i orzeszki . !
-Dobra zakładaj buty i porywam Cie .
-Jak to teraz? Gdzie ?
-Niespodzianka , raz dwa .
-Chwila, pójdę do kuchni i napiszę kartkę że wyszłam , po za tym chyba nie myślisz że będę wychodziła przez okno
-A no fakt, można by wyjść przez drzwi .
Nabazgrałam na kartce mamie że wychodzę i takie tam różne pierdoły . Wzięłam torebkę i wyszliśmy .
-To co najpierw mały spacer ?
-Jasne .
Chwyciłem Gosię za rękę i podążyliśmy w stronę parku gdzie spacerując rozmawialiśmy na wszelkie tematy .
-To kiedy wracasz do Pracy ?
-W sumie to już jutro wyjeżdżam z domu .
-Ech to tak jak ja , Spała już czeka , szkoda że mieszkamy tak daleko od siebie, chciałbym Cię móc częściej widywać, robić Ci takie "wjazdy na chatę" jak ten dziś ...
-Michał proszę Cie nie mów tak
-Dlaczego ?
-Bo Chyba nie chcesz mnie widzieć płaczącej ?
-Poczekaj Tu chwilę , i zamknij oczy .
-Po co ? Michał co TY kombinujesz ?
-Zaufaj mi , zamknij oczy i się nie ruszaj , zaraz przyjdę .
*** Po chwili***
-Dobrze możesz otworzyć .
Otworzyłam oczy , i widzę Michała z bukietem przepięknych róż, było ich mnóstwo .
-Michaś ? Co to za okazja ? Urodzin nie mam .
-Gosia , wysłuchaj mnie uważnie , wiem że nie znamy się zbyt długi ,ale ja czuje że jesteś dla mnie bardzo ważna , i chciałbym spędzać z Tobą każdą chwilę , być przy Tobie i przytulać Cie , wspierać w złych i dobrych chwilach... po Prostu być z Tobą . Gosia , zostaniesz moją dziewczyną ?
Gdy wypowiedziałem ostatnie zdania Gosia zaczęła wylewać swoje łzy które już od pierwszych słów mojego monologu zaczęły się zbierać i odwróciła się tyłem do mnie , jedyne co powiedziała to "Przepraszam "
-Ej Gosia co się dzieję ? Czemu mnie Przepraszasz ?
-Słuchaj Michał ja nie mogę ...
-Dlaczego ? Nie czujesz nic do mnie ? Powiedz mi
-Nie o to chodzi , bo ja chyba coś do Ciebie czuję , i tego właśnie się boję...
-Jak to nie rozumiem ..,
-Z moim byłym chłopakiem było to samo , dość wcześnie zostaliśmy parą , chyba po 2-3 tygodniach znajomości , wszystko było pięknie, ale on mnie zranił , mocno mnie zranił , ON...ON ZDRADZAŁ MNIE NA PRAWO I LEWO I Z KIM POPADNIE NAWET Z MOJA PRZYJACIÓŁKĄ .
Rozumiesz to ? Dwoje bliskich mi osób mnie tak cholernie zraniło .
Nie mogłem patrzeć jak Gosia płacze i przyciągnąłem ją do siebie i mocno przytuliłem , lecz po chwili uwolniła się z mojego uścisku .
-Przepraszam Michał , ale ja nie potrafię Ci na razie w 100 % zaufać , nie wiem czy kiedyś będę w stanie . Lepiej Zapomnij o mnie póki żadne z nas nie zaangażowało się w to bardziej, znajdź sobie inną, lepszą ...
-Skończyłaś ? Słuchaj rozumiem że dużo przeszłaś ,i domyślam się że dlatego wyjechałaś z Polski , ale nie karz mi o Tobie zapomnieć , ja będę czekać na Ciebie, tyle ile trzeba, a ten frajer ...nie był Ciebie wart .
-Nie musisz, na prawdę ja sobie poradzę,...
-Gosia ja chcę i będę czekać zrozum to .
Nie wytrzymałem i ją pocałowałem , o dziwo i ona po chwili odwzajemniła mój pocałunek .
-Przepraszam nie powinienem , ale zrozum to że jesteś dla mnie ważna i nie pozwolę Ci odejść .
-Jesteś Kochany .
______________________________________________________________________________
I jak się podoba ? Żebym wiedziała że ktoś to czyta , to proszę komentujcie -motywujcie :>
3 komentarze - Następny Rozdział
niedziela, 27 marca 2016
Rozdział 11
Wróciłam do domu ,weszłam po cichu ,gdyż światła były zgaszone co oznaczało,że wszyscy już śpią . Wyciągnęłam z mojej torby,która została na korytarzu ,kilka potrzebnych rzeczy i poszłam do łazienki . Wzięłam szybki prysznic , owinęłam się w ręcznik i podążyłam do pokoju .
Otworzyłam drzwi a na łóżku kogo zastałam ? Moja siostrę ,która przy wejściu zasypała mnie masą pytań.
-No Gdzieś Ty była ? Z Jakim kolegą co ?
-Młoda a Ty nie masz własnego życia ?
-No nie bądź taka ,powiedz z kim się widziałaś ,to musiał być ktoś ważny bo z byle jakim znajomym nie siedziałabyś po nocach
-Masz rację to nie byle kto ,na razie mogę Ci powiedzieć tyle , a już wkrótce go poznasz , a teraz zmykaj mi stąd
-Dobra dobra ... a robimy coś jutro ?
-Tak , Ty idziesz do szkoły , a ja ...ja jeszcze nie wiem
-Nie wiesz czy nie chcesz powiedzieć ? A może spotykasz się z tajemniczym kolegą ?
-NIE WIEM , przeliterować ?
-Dobra nie złość się złość piękności szkodzi .
-Aleś dowcipna
-Dzięki , uczę sie od najlepszych 'mówiąc to puściła mi oczko (no tak jak byłam młodsza, byłam strasznie wyszczekana ...)
-Okay młoda, chcesz zrobimy sobie po szkole taki babski wieczór co TY na to ?
-Jestem na tak .
-To teraz zmykaj . DObranoc
-Dobranoc
Już miałam zamiar się położyć ,ale postanowiłam zadzwonić do Michała i upewnić się że dojechał do siebie . Szybko chwyciłam telefon i wybiłam numer do Michała , mija jeden sygnał ,drugi trzeci i nic . Nie odbiera . A co jak mu się coś stało ? A co jak po drodze miał wypadek ? O nie to wszystko moja wina . Rany , muszę się do niego dodzwonić ...I ponownie zadzwoniłam , niestety to samo ... Nie odbierał . Trochę zaczynałam się denerwować .
A może już śpi a ja bez sensownie wydzwaniam .
Postanowiłam iść do kuchni i zrobić sobie gorąco czekoladę .
Wróciłam do pokoju chwyciłam koc, który później rozłożyłam na parapecie , z Kubkiem i telefonem usiadłam sobie przykrywając się lekko , zapatrzona w krajobraz za oknem popijałam gorącą ciecz , nawet nie załuważyłam że mój telefon wibruje szybko odwróciłam telefon i zobaczyłam kto dzwoni , Był to numer Michała .
-Hej stało się coś,że dzwoniłaś ?
-Czy mi się coś stało ? Nie . Dzwoniłam Do Ciebie żeby się upewnić że dojechałeś do domu , a Ty nie odbierałeś i...
-Ej mała spokojnie , nic mi nie jest, przepraszam że nie odbierałem ale brałem prysznic , Przepraszam nie wiedziałem że będziesz się martwić .
-Jasne że będe się martwić , jesteś moim przyjacielem i wypadałoby mi chociaż napisać czy dojechałeś .
-Wiem , jeszcze raz Przepraszam może na przeprosiny dasz się namówić na wspólne wyjście ?
-To zależy .
-Gdzie mielibyśmy wyjść
-Nie martw się ze mną się na pewno nie będziesz nudzić
-Skoro tak mówisz , no dobrze .
-To co wspólne śniadanie a potem pokaże Ci kilka ciekawych miejsc .
-Hmm śniadanie powiadasz? O której ?
-Obudzę Cie
-Sorry ale ja wyciszam telefon także się nie dodzwonisz .
-Nie muszę , znajdę inny sposób . A teraz Dobranoc Piękna Śpij Dobrze .
-Dziękuje Ty również , Dobranoc .
___________________________________________________
Cześć ;D Wiem że zawaliłam prawie dwa msc nic nie ma na blogu , wybaczcie ostatnia klasa ,tyle nauki :< ale obiecuje że to się nie powtórzy i będę starała sie częściej dodawać przynajmniej raz w tygodniu :) a skoro jutro 2 dzień Swiąt napiszę Wam jeszcze jeden :P
Tak po za tym Wesołego Alleluja <3 !
Mam nadzieję że rozdział się podoba , jutro będzie opisane spotkanie ? Czy dojdzie do niego ? Czy nie stanie im nic/nikt na przeszkodzie? To już niebawem ;)
Otworzyłam drzwi a na łóżku kogo zastałam ? Moja siostrę ,która przy wejściu zasypała mnie masą pytań.
-No Gdzieś Ty była ? Z Jakim kolegą co ?
-Młoda a Ty nie masz własnego życia ?
-No nie bądź taka ,powiedz z kim się widziałaś ,to musiał być ktoś ważny bo z byle jakim znajomym nie siedziałabyś po nocach
-Masz rację to nie byle kto ,na razie mogę Ci powiedzieć tyle , a już wkrótce go poznasz , a teraz zmykaj mi stąd
-Dobra dobra ... a robimy coś jutro ?
-Tak , Ty idziesz do szkoły , a ja ...ja jeszcze nie wiem
-Nie wiesz czy nie chcesz powiedzieć ? A może spotykasz się z tajemniczym kolegą ?
-NIE WIEM , przeliterować ?
-Dobra nie złość się złość piękności szkodzi .
-Aleś dowcipna
-Dzięki , uczę sie od najlepszych 'mówiąc to puściła mi oczko (no tak jak byłam młodsza, byłam strasznie wyszczekana ...)
-Okay młoda, chcesz zrobimy sobie po szkole taki babski wieczór co TY na to ?
-Jestem na tak .
-To teraz zmykaj . DObranoc
-Dobranoc
Już miałam zamiar się położyć ,ale postanowiłam zadzwonić do Michała i upewnić się że dojechał do siebie . Szybko chwyciłam telefon i wybiłam numer do Michała , mija jeden sygnał ,drugi trzeci i nic . Nie odbiera . A co jak mu się coś stało ? A co jak po drodze miał wypadek ? O nie to wszystko moja wina . Rany , muszę się do niego dodzwonić ...I ponownie zadzwoniłam , niestety to samo ... Nie odbierał . Trochę zaczynałam się denerwować .
A może już śpi a ja bez sensownie wydzwaniam .
Postanowiłam iść do kuchni i zrobić sobie gorąco czekoladę .
Wróciłam do pokoju chwyciłam koc, który później rozłożyłam na parapecie , z Kubkiem i telefonem usiadłam sobie przykrywając się lekko , zapatrzona w krajobraz za oknem popijałam gorącą ciecz , nawet nie załuważyłam że mój telefon wibruje szybko odwróciłam telefon i zobaczyłam kto dzwoni , Był to numer Michała .
-Hej stało się coś,że dzwoniłaś ?
-Czy mi się coś stało ? Nie . Dzwoniłam Do Ciebie żeby się upewnić że dojechałeś do domu , a Ty nie odbierałeś i...
-Ej mała spokojnie , nic mi nie jest, przepraszam że nie odbierałem ale brałem prysznic , Przepraszam nie wiedziałem że będziesz się martwić .
-Jasne że będe się martwić , jesteś moim przyjacielem i wypadałoby mi chociaż napisać czy dojechałeś .
-Wiem , jeszcze raz Przepraszam może na przeprosiny dasz się namówić na wspólne wyjście ?
-To zależy .
-Gdzie mielibyśmy wyjść
-Nie martw się ze mną się na pewno nie będziesz nudzić
-Skoro tak mówisz , no dobrze .
-To co wspólne śniadanie a potem pokaże Ci kilka ciekawych miejsc .
-Hmm śniadanie powiadasz? O której ?
-Obudzę Cie
-Sorry ale ja wyciszam telefon także się nie dodzwonisz .
-Nie muszę , znajdę inny sposób . A teraz Dobranoc Piękna Śpij Dobrze .
-Dziękuje Ty również , Dobranoc .
___________________________________________________
Cześć ;D Wiem że zawaliłam prawie dwa msc nic nie ma na blogu , wybaczcie ostatnia klasa ,tyle nauki :< ale obiecuje że to się nie powtórzy i będę starała sie częściej dodawać przynajmniej raz w tygodniu :) a skoro jutro 2 dzień Swiąt napiszę Wam jeszcze jeden :P
Tak po za tym Wesołego Alleluja <3 !
Mam nadzieję że rozdział się podoba , jutro będzie opisane spotkanie ? Czy dojdzie do niego ? Czy nie stanie im nic/nikt na przeszkodzie? To już niebawem ;)
niedziela, 14 lutego 2016
Rozdział 10
Rozłyczyłem połączenie i czekałam na swoje gościa . Tak bardzo się ucieszyłem na wieść że ją zobacze,byłem mega zdziwiony że jest w Polsce, tym bardziej tak blisko mnie , całe szczęście że musiałem jechać na zakupy,tak bym na pewno jej dziś nie zobaczył .
-Przepr'aszam można autograf?'zapytał jakiś damsi głos , ja nie patrząc nawet kto stoi przede mna odpowiedziałem .
-Tak jasne dla kogo ?
-Dla Wydrzyńskiej , Gosi Wydrzyńskiej . 'Wtedy wreszcie się ocknąłem i spojrzałem na dziewczynę , to była ona , to była Ta Gosia . Już po chwili miałem ją w swoich objęciach.
-Ej bo mnie udusisz .
-Przepraszam po prostu strasznie się za Tobą stęskniłem . 'dopiero chwilę później dotarło do mnie co powiedziałem , poczułem lekie zmieszanie , więc żeby z tego wybrnąć zaporoponowałem Kawe.
-Może pójdziemy na kawe ?
-Jeżeli dorzucisz sernik to z chęcią .
-Ma się rozumieć .
Chwyciłem ją za rękę ,której tak bardzo mi brakowało , i poszliśmy do pobliskiej kawiarni , gdzie zamówiliśmy latte i ulubiony sernik Gosi , miałem szczęście bo tylko tu taki dają .
- To powiedz co Cię tu sprowadza ?
-Przyjechałam do rodziny , posłuchałam się Ciebie .
-Mnie jak kto ?
-No Ty radziłeś żeby przyjechała i porozmawiała z siostrą .
- A no tak . I jak rozmawialiście ? Opowiadaj .
-Rozmawialiśmy , w zasadzie byłam bardzo zszokowana , na początku gdy mnie zobaczyła od razu nie przytuliła , znaczy nie tak od razu bo mnie najpierw nie poznała ale to szczegół , szczerze to myślałam że nie będzie chciała ze mną rozmawiać , a tu takie zaskoczenie , wszystko sobie wyjaśniłyśmy , a najlepsze w tym wszystkim że przez mój wyjazd młoda zaczęła trenować siatkówkę .
-Na prawdę? No to będę musiał ją koniecznie poznać .
-Na pewno poznasz .
Siedzieliśmy i rozmawialimy w kawaiarni aż do jej zamknięcia, ale nie chciałem się jeszcze z nią rozstawać .
-Może skusisz się na spacer w moim towarzystwie ?
-hmm pewnie .
Udaliśmy się w kierunku rynku,w godzinach wieczornych jest tam narawdę pięknie .
Chodziliśmy po rynku spacerując za rękę , już chciałem się Gosi o coś zapytać,lecz rozdzwonił się jej telefon .
-Halo?
-...
-Przepraszam mamo spotkałam kolegę
-...
-N a rynku .
-...
-Zaraz będę wracać .
...
-Narazie
-Michał przepraszam Cię , ale muszę wracać późno się zrobiło .
-To ja przepraszam, że zabrałem Ci czas.
-Bez przesady , lubię spędzać czas w Twoim towarzystwie .
-To może chociaż Cię odprowadzę , nie wybaczyłbym sobie gdyby Ci się coś stało
-Chętnie .
Droga pod mój dom upłyneła bardzo szybko .
-Wiesz bardzo miło mi się sędza z Tobą czas , może powtórzymy to ?
-Mi z Tobą też, wiesz zostaje jeszcze w domu 2 dni potem praca ...
-Rozumiem , czyli mam aż dwa dni , coś się wymyśli . Dziękuje za dziś , Dobranoc Śliczna .
-Dziękuje, Dobranoc .
______________________________________________________
Witam troszkę mnie tu nie było , ale wybaczcie nauka .. :<
Ale teraz już jestem ! Jak sie podoba ? :D Piszcze swoje opinie ! :D Do następnego ;D
-Przepr'aszam można autograf?'zapytał jakiś damsi głos , ja nie patrząc nawet kto stoi przede mna odpowiedziałem .
-Tak jasne dla kogo ?
-Dla Wydrzyńskiej , Gosi Wydrzyńskiej . 'Wtedy wreszcie się ocknąłem i spojrzałem na dziewczynę , to była ona , to była Ta Gosia . Już po chwili miałem ją w swoich objęciach.
-Ej bo mnie udusisz .
-Przepraszam po prostu strasznie się za Tobą stęskniłem . 'dopiero chwilę później dotarło do mnie co powiedziałem , poczułem lekie zmieszanie , więc żeby z tego wybrnąć zaporoponowałem Kawe.
-Może pójdziemy na kawe ?
-Jeżeli dorzucisz sernik to z chęcią .
-Ma się rozumieć .
Chwyciłem ją za rękę ,której tak bardzo mi brakowało , i poszliśmy do pobliskiej kawiarni , gdzie zamówiliśmy latte i ulubiony sernik Gosi , miałem szczęście bo tylko tu taki dają .
- To powiedz co Cię tu sprowadza ?
-Przyjechałam do rodziny , posłuchałam się Ciebie .
-Mnie jak kto ?
-No Ty radziłeś żeby przyjechała i porozmawiała z siostrą .
- A no tak . I jak rozmawialiście ? Opowiadaj .
-Rozmawialiśmy , w zasadzie byłam bardzo zszokowana , na początku gdy mnie zobaczyła od razu nie przytuliła , znaczy nie tak od razu bo mnie najpierw nie poznała ale to szczegół , szczerze to myślałam że nie będzie chciała ze mną rozmawiać , a tu takie zaskoczenie , wszystko sobie wyjaśniłyśmy , a najlepsze w tym wszystkim że przez mój wyjazd młoda zaczęła trenować siatkówkę .
-Na prawdę? No to będę musiał ją koniecznie poznać .
-Na pewno poznasz .
Siedzieliśmy i rozmawialimy w kawaiarni aż do jej zamknięcia, ale nie chciałem się jeszcze z nią rozstawać .
-Może skusisz się na spacer w moim towarzystwie ?
-hmm pewnie .
Udaliśmy się w kierunku rynku,w godzinach wieczornych jest tam narawdę pięknie .
Chodziliśmy po rynku spacerując za rękę , już chciałem się Gosi o coś zapytać,lecz rozdzwonił się jej telefon .
-Halo?
-...
-Przepraszam mamo spotkałam kolegę
-...
-N a rynku .
-...
-Zaraz będę wracać .
...
-Narazie
-Michał przepraszam Cię , ale muszę wracać późno się zrobiło .
-To ja przepraszam, że zabrałem Ci czas.
-Bez przesady , lubię spędzać czas w Twoim towarzystwie .
-To może chociaż Cię odprowadzę , nie wybaczyłbym sobie gdyby Ci się coś stało
-Chętnie .
Droga pod mój dom upłyneła bardzo szybko .
-Wiesz bardzo miło mi się sędza z Tobą czas , może powtórzymy to ?
-Mi z Tobą też, wiesz zostaje jeszcze w domu 2 dni potem praca ...
-Rozumiem , czyli mam aż dwa dni , coś się wymyśli . Dziękuje za dziś , Dobranoc Śliczna .
-Dziękuje, Dobranoc .
______________________________________________________
Witam troszkę mnie tu nie było , ale wybaczcie nauka .. :<
Ale teraz już jestem ! Jak sie podoba ? :D Piszcze swoje opinie ! :D Do następnego ;D
środa, 27 stycznia 2016
Rozdział 9
Kilka dni później.
Chłopaki wylecieli do Polski, z Kubim piszemy codziennie i codziennie pyta kiedy go odwiedze . Kochany ... No coż już wkrótce .
Kontaktowałam się z Panem Janem . Przeprowadziliśmy wstępną rozmowę ale o szczegółach mamy porozmawiać osobiście . Dlatego właśnie jestem na lotnisku i czekam na swój samolot do Polski . Dzwoniłam do mamy żeby ją uprzedzić że wracam , tylko żeby Melce nic nie mówiła , mam nadzieję że ucieszy się .
Kontaktowałam się z Panem Janem . Przeprowadziliśmy wstępną rozmowę ale o szczegółach mamy porozmawiać osobiście . Dlatego właśnie jestem na lotnisku i czekam na swój samolot do Polski . Dzwoniłam do mamy żeby ją uprzedzić że wracam , tylko żeby Melce nic nie mówiła , mam nadzieję że ucieszy się .
Najpierw ruszamy do Katowic a później kierunek Spała . Gdzie za dwa dni ma ruszyć zgrupowanie .
Właśnie stoje przed swoim rodzinnym domem . Dzwonie dzwonkiem... PO chwili w drzwiach stoi moja rodzicielka .
-Gosia ?
-Cześć Mamo .
-Córeczko chodź tu do mnie .
Chwilę później tkwiłam już w uścisku Mamy .
-Ejj bo mnie udusisz .
-Przepraszam córeczko wchodż.
-Cześć Mamo .
-Córeczko chodź tu do mnie .
Chwilę później tkwiłam już w uścisku Mamy .
-Ejj bo mnie udusisz .
-Przepraszam córeczko wchodż.
Wzięłam swoje walizki i weszłam do domu .Zostawiłam je w korytarzu i udałam się do kuchni za mamą .
-a Tata gdzie ?
-Pojechał na jakiś obóz z dzieciakami .
-A Melka?
-Ostatnie dni szkoły Gosiu ...ale za jakąś godzinkę powinna wrócić .
-Mamo..myślisz że ucieszy się jak mnie zobaczy ?
-Wiesz ona bardzo przeżywała to jak wyjechałaś , nie chciała z nikim rozmawiać , była na Ciebie strasznie zła , ale ona po prostu tęskni . Jestem pewna że się ucieszy .
-Mam nadzieję .
-Głowa do góry córuś .
-Dzięki mamo .
-CHcesz lemoniady ?
-Poproszę .
-Pojechał na jakiś obóz z dzieciakami .
-A Melka?
-Ostatnie dni szkoły Gosiu ...ale za jakąś godzinkę powinna wrócić .
-Mamo..myślisz że ucieszy się jak mnie zobaczy ?
-Wiesz ona bardzo przeżywała to jak wyjechałaś , nie chciała z nikim rozmawiać , była na Ciebie strasznie zła , ale ona po prostu tęskni . Jestem pewna że się ucieszy .
-Mam nadzieję .
-Głowa do góry córuś .
-Dzięki mamo .
-CHcesz lemoniady ?
-Poproszę .
I tak minęła nam godzina na rozmowach z mamą co się działo pod moją nieobecność .
Nadeszła długo oczekiwana i obawiana prze ze mnie chwila Melka wróciła do domu .
Nadeszła długo oczekiwana i obawiana prze ze mnie chwila Melka wróciła do domu .
-Mamo już jestem , co to za walizki ? Wyjeżdżacie ?
-Kochanie pozwól do kuchni mamy gościa .
-Kochanie pozwól do kuchni mamy gościa .
-Gosia ja Was zostawie porozmawiajcie sobie .
-Dobrze mamo .
-Dobrze mamo .
Mama wyszła a po chwili w kuchni pojawiła sie Melka .
-Dzień dobry . 'Nie bez przessady moze jak wyjezdzalam bylam troche inna mialam krótkie włosy które teraz są długie i mają ciemny kolor,ale nadal to jestem ja .
-Mela to ja nie poznajesz mnie ?
-Gooośka ? Jezu Gośka to Ty .
-Mela to ja nie poznajesz mnie ?
-Gooośka ? Jezu Gośka to Ty .
Młoda podeszła do mnie i przytuliła byłam bardzo zdziwiona ale mega szczęśliwa .
-Tęskniłam .
-Wiem ja też .
-Na długo zostajesz .
-Jeszcze nie wiem .
-Mhmm .
-Na pewno rok tu pobędę . A teraz chodźmy do pokoju opowiesz mi co się u Cb działo ?
-Jasne .
-Wiem ja też .
-Na długo zostajesz .
-Jeszcze nie wiem .
-Mhmm .
-Na pewno rok tu pobędę . A teraz chodźmy do pokoju opowiesz mi co się u Cb działo ?
-Jasne .
-Pomożesz mi z tymi walizkami .
-Okey .
-Okey .
Do wieczora siedziałyśmy z Młodą w pokoju gadając , plotkując itd . Moja młoda gra w szkolnym klubie siatkarskim . a to nowośc . Nigdy nie załuważyłam żeby sie tym interesowała .
-Ej a od kiedy Ty i siatkówka ?
-Wiesz to było zaraz po Twoim wyjeździe , zostawiłaś mnie a ja musiałam znaleźć sobie zajęcie , wypadło na siatkówke .
-Cieszę się że akurat ta dyscyplina .
-Dlaczego ?
-Bo tez ją bardzo lubie, a oglądasz mecze Siatkarzy , reprezentacyjne itd?
-No jasne , boże uwielbiam ich . Znaczy nie będę padała na ich widok czy coś , po prostu uwielbiam jak grają , ich poświęcenie do obronu każdej piłki .
-A Ulubiony siatkarz?
-Wiesz kurcze chyba nie potrafię wybrać , wszystkich uwielbiam , no ale jak tak bardzo miałabym wybrać to chyba Dzik .
-Kto proszę?
-No Michał Kubiak , wiesz to taki prawdziwy wojownik .
-Wiesz to było zaraz po Twoim wyjeździe , zostawiłaś mnie a ja musiałam znaleźć sobie zajęcie , wypadło na siatkówke .
-Cieszę się że akurat ta dyscyplina .
-Dlaczego ?
-Bo tez ją bardzo lubie, a oglądasz mecze Siatkarzy , reprezentacyjne itd?
-No jasne , boże uwielbiam ich . Znaczy nie będę padała na ich widok czy coś , po prostu uwielbiam jak grają , ich poświęcenie do obronu każdej piłki .
-A Ulubiony siatkarz?
-Wiesz kurcze chyba nie potrafię wybrać , wszystkich uwielbiam , no ale jak tak bardzo miałabym wybrać to chyba Dzik .
-Kto proszę?
-No Michał Kubiak , wiesz to taki prawdziwy wojownik .
Ohohoh chyba już wiem jaki prezent ufunduje młodej na urodziny hihih :>
Podczas wspólnej kolacji , rodzice a zwłaszcza tata wypytywał jak tam było , czy dobrze mi się żyło , czy miałam jakiegoś chłopaka ...Boże dziwne , jego przecież nigdy nie interesowały takie rzeczy , Ale ucieszyłam sie że zaczął się mną bardziej interesować .
Po posiłku postanowiłam wyjść na spacer . Ubrałam bluzę , oznajmiłam rodzinię że wychodzę i wyszłam.
Po kilkuminutowym spacerze mój telefon zaczął dzwonić . Uśmiechnęłam się na widok kto dzwoni .
-Halo ?
-Cześć Gosia .
-No hej Michaś .
-Co tam ? Nie przeszkadzam w pracy ?
-Nie wolnę mam , A wiesz że miałam do Ciebie dzwonić ?
-Tak doprawdy ?
-Mhmmm .
-To poczekaj rozłączę sie i zadzwonisz ok ?
-Głupek .
-Osz TY .
-Wiesz nie chce tracić kasy MICHAŚ .
-Wolisz żebym ja tracił ?
-Przecież masz darmowe .
-Aaaa .. no tak .
-Jezu z kim ja żyje .
-Słyszałem .
-Bo mówiłam do Ciebie ?
-Dobra dobra , a po co miałaś dzwonić ?
-Tak tylko myślałam że miałbyś ochotę się spotkać pogadać ...
-Wiesz no narazie to nie możliwe , za parę dni zgrupowanie, nie mam czasu przylecieć .
-Głupku ja jestem w Polsce .
-Co . Jak to ? Nie mowiłaś mi że przylecisz , odebrałbym Cie .
-Nie było takiej potrzeby.
-To gdzie teraz jesteś ?
-Aktualnie w Katowicach na spacerku .
-Podaj mi adres zaraz będę .
-Nie wygłupiaj się już poźno nie będziesz do mnie jechał .
-Jestem w galerii Katowickiej, nie przepuszczę tego by Cie nie zobaczę .
-W Galerii ? To Ty czekaj na mnie zaraz będę .
-Oki bd czekał przy fontannie na dole .
-Narazie .
-Do zobaczenia .
-Halo ?
-Cześć Gosia .
-No hej Michaś .
-Co tam ? Nie przeszkadzam w pracy ?
-Nie wolnę mam , A wiesz że miałam do Ciebie dzwonić ?
-Tak doprawdy ?
-Mhmmm .
-To poczekaj rozłączę sie i zadzwonisz ok ?
-Głupek .
-Osz TY .
-Wiesz nie chce tracić kasy MICHAŚ .
-Wolisz żebym ja tracił ?
-Przecież masz darmowe .
-Aaaa .. no tak .
-Jezu z kim ja żyje .
-Słyszałem .
-Bo mówiłam do Ciebie ?
-Dobra dobra , a po co miałaś dzwonić ?
-Tak tylko myślałam że miałbyś ochotę się spotkać pogadać ...
-Wiesz no narazie to nie możliwe , za parę dni zgrupowanie, nie mam czasu przylecieć .
-Głupku ja jestem w Polsce .
-Co . Jak to ? Nie mowiłaś mi że przylecisz , odebrałbym Cie .
-Nie było takiej potrzeby.
-To gdzie teraz jesteś ?
-Aktualnie w Katowicach na spacerku .
-Podaj mi adres zaraz będę .
-Nie wygłupiaj się już poźno nie będziesz do mnie jechał .
-Jestem w galerii Katowickiej, nie przepuszczę tego by Cie nie zobaczę .
-W Galerii ? To Ty czekaj na mnie zaraz będę .
-Oki bd czekał przy fontannie na dole .
-Narazie .
-Do zobaczenia .
__________________________________
Witam 3 dzień a ja już 9 rozdział ohhoh :> chyba trzeba zwolnić tempo ;D
Podoba Wam się ? ;D Co myślicie ? Piszcie swoje opinie w komentarzach :D Nawet hejty mnie zmotywują do pisania kolejnego ;D Pozdrawiam
Rozdział 8
Poszłam do swojego mieszkania . Wzięłam szybki prysznic , przebrałam się w jeansy i luźną bluzkę do tego ubrałam trampki , lekki makijaż i byłam gotowa.
Po 20 minutowym marszu dotarłam pod szpital gdzie czekał na mnie już Kubiak .
-Cześć
-Hej już jesteś , proszę to dla Ciebie .I wyciągnął w moim kierunku piękną czerwoną róże .
-Dziękuje .
-To gdzie idziemy ?
-Szczerze to ja bym poszła coś zjeść, miałam tyle pracy a w domu nie zdąrzyłam .
-Okey rozumiem Cie . Miło będzie coś zjeść lepszego niż to szpitalne żarcie .
I oboje zaczeliśmy się śmiać . Poszliśmy do jakieś restauracji .
Zamówiliśmy obiad...
Podczas pobytu w restauracji rozmawialiśmy , czułam się jakbym znała go od kilku lat a nie dni . Stawał się dla mnie kimś bliskim .
Nie rozumiem siebie .
Gdy zjedliśmy obiad Michał zaproponował żebyśmy poszli w to miejsce gdzie wczoraj Go zaprosiłam , Zgodziłam się i już po paru minutach siedzieliśmy na trawce oparci o wielkie drzewo .
Całą drogę myślałam o tym czy powiedzieć Kubiakowi że jadę do Polski i że bede pracowac w Kadrze . POstanowiłam że mu nie powiem , Zrobię mu niespodzianke ...
Kubiak w czasie drogi też się nie odzywał chyba nad czymś myślał .
-Gosia ?
-Tak ?
-Wiesz że to ostatnie nasze spotkanie 'posmutniaj mówiąc te słowa.
-Więc to o tym myślałeś całą drogę ?
-No tak . Wiesz bo ja przez te kilka dni przyzwyczaiłem się do Ciebie . A teraz wracam do Polski a Ty zostajesz tutaj .
-Ale wiesz że możesz mnie odwiedzać ? ALbo ja ZAwitam do Polski .
-Na prawdę ?
-No tak .
-Jesteś wspaniała .
Czy ten facet musi sprawiać że zaczynam się rumienić .
-Ej nie chowaj się , ślicznie wygądasz jak się rumienisz . Chodź przytul się , nie wiem kiedy następnym razem będe mógł to zrobić .
Wcześniej niż Ci się wydaje 'pomyślałam sobie . Troche mi było szkoda, bo ona na prawdę to przeżywał że się "rozstaniemy " ...Ale postanowiłam być twarda .
-Może opowiesz mi coś o sobie , bo właściwie nic o Tobie nie wiem .
-A co chcesz wiedzieć ?
-Wszystko .
-Z byt dużo tego nie ma no ale dobra ; Urodziłam się i mieszkam w Katowicach , Moja mama pracuje w banku , a tata jest nauczycielem Wf w gimnazjum , mam młodszą siostrę Amelię ma 16 lat ,rodzice mało się nią zajmowali , ona tak na prawdę miałą tylko mnie , miałam z nią świetny konakt póki nie wyjechałam tutaj , to był moja szansa a ona tego nie rozumiała twierdziła że ją zostawiam , że nie pomyślałam o niej zgadzając się na ten wyjazd . Nie odzywamy się od tamtego czasu , dzwoniłam do niej nie jednokrotnie ale nigdy nie odbierała ' wypowiadając te słowa poczułam jak łza płynie mi po policzku a potem jak Kubiak mocno tuli mnie do siebie .
-Ej mała nie płacz , nie chce żebyś płakała 'zaczął gładzić mnie po plecach .
-Przepraszam .
-Nie przepraszaj po prostu nie płacz . Rozumiem że rozstanie z siostrą dużó kosztowało , wiesz może pojechałabyś do niej porozmawiała na spokojnie , wyjaśnij , powinna zrozumieć .
-Dzięki Misiek tak zrobię .
-A no i jak będziesz w POlsce to mnie odwiedź .
-Nie ma sprawy . ' uśmiechnęłam się .
-Widzisz tak jest lepiej , uwielbiam Twój uśmiech wiesz ? ' Patrzyliśmy sobie prosto w oczy , Misiek co chwlę spoglądał na moje usta a ja je co chwilę przygryzałam .
-Mogę ? Taki na pożegnanie ...
Tylko skinęłam głową , co miało znaczyć tak . PO sekundzie poczułam jego usta na swoich na początku całował mnie tak delikatnie , pożniej przycisnął do siebie i robił to coraz bardziej zachłannie , tak bardzo namiętnie . Oderwalismy się od Siebie gdy zabrakło nam tchu .
-Wiesz że świetnie całujesz ?
-No pare razy zdarzyło mi się to usłyszeć .
-Głupek ' walnęłam go w żebro .
-Ej to bolało .
-No na pewno .
-No Tak ' zrobił smutną minkę .
Nic nie odpowiedziałam tylko mocno się wtuliłam w niego , trochę go to zszokowało ale po chwili objął mnie .
-Teraz Twoja kolej powiedz coś o Sobie . -A co chcesz wiedzieć ?
-Wszystko Michaś , wszystko .
-Do dobrze , ale tylko dlatego że powiedziałaś do mnie Michaś .
Ja się uśmiechnełam . I położyłam głowę na jakie nogach a on bawił się moimi włosami . W końcu zaczął opowiadać o Sobie .
-Urodziłem się w Wałczu , aktualnie mieszkam w Żorach , Gram w Jastrzębskim Węglu , Moja mama jest nauczycielka wf , tata jest trenerem młodych w JSW , Mam starszczego brata , Gram w reprezentacji Polski , nie mam dziewczyny'i puścił mi oczko .
-Nie wierze , Ty taki sławny siatkarz i nie masz dziewczyny ?
-Wiesz co miałem , ale rozeszliśmy się jakieś 3 miesiące temu , nie wszyscy akceptują moją pasję , od tammtej pory jakoś wyszło że nie mam dziewczyny .
-Hej już jesteś , proszę to dla Ciebie .I wyciągnął w moim kierunku piękną czerwoną róże .
-Dziękuje .
-To gdzie idziemy ?
-Szczerze to ja bym poszła coś zjeść, miałam tyle pracy a w domu nie zdąrzyłam .
-Okey rozumiem Cie . Miło będzie coś zjeść lepszego niż to szpitalne żarcie .
I oboje zaczeliśmy się śmiać . Poszliśmy do jakieś restauracji .
Zamówiliśmy obiad...
Podczas pobytu w restauracji rozmawialiśmy , czułam się jakbym znała go od kilku lat a nie dni . Stawał się dla mnie kimś bliskim .
Nie rozumiem siebie .
Gdy zjedliśmy obiad Michał zaproponował żebyśmy poszli w to miejsce gdzie wczoraj Go zaprosiłam , Zgodziłam się i już po paru minutach siedzieliśmy na trawce oparci o wielkie drzewo .
Całą drogę myślałam o tym czy powiedzieć Kubiakowi że jadę do Polski i że bede pracowac w Kadrze . POstanowiłam że mu nie powiem , Zrobię mu niespodzianke ...
Kubiak w czasie drogi też się nie odzywał chyba nad czymś myślał .
-Gosia ?
-Tak ?
-Wiesz że to ostatnie nasze spotkanie 'posmutniaj mówiąc te słowa.
-Więc to o tym myślałeś całą drogę ?
-No tak . Wiesz bo ja przez te kilka dni przyzwyczaiłem się do Ciebie . A teraz wracam do Polski a Ty zostajesz tutaj .
-Ale wiesz że możesz mnie odwiedzać ? ALbo ja ZAwitam do Polski .
-Na prawdę ?
-No tak .
-Jesteś wspaniała .
Czy ten facet musi sprawiać że zaczynam się rumienić .
-Ej nie chowaj się , ślicznie wygądasz jak się rumienisz . Chodź przytul się , nie wiem kiedy następnym razem będe mógł to zrobić .
Wcześniej niż Ci się wydaje 'pomyślałam sobie . Troche mi było szkoda, bo ona na prawdę to przeżywał że się "rozstaniemy " ...Ale postanowiłam być twarda .
-Może opowiesz mi coś o sobie , bo właściwie nic o Tobie nie wiem .
-A co chcesz wiedzieć ?
-Wszystko .
-Z byt dużo tego nie ma no ale dobra ; Urodziłam się i mieszkam w Katowicach , Moja mama pracuje w banku , a tata jest nauczycielem Wf w gimnazjum , mam młodszą siostrę Amelię ma 16 lat ,rodzice mało się nią zajmowali , ona tak na prawdę miałą tylko mnie , miałam z nią świetny konakt póki nie wyjechałam tutaj , to był moja szansa a ona tego nie rozumiała twierdziła że ją zostawiam , że nie pomyślałam o niej zgadzając się na ten wyjazd . Nie odzywamy się od tamtego czasu , dzwoniłam do niej nie jednokrotnie ale nigdy nie odbierała ' wypowiadając te słowa poczułam jak łza płynie mi po policzku a potem jak Kubiak mocno tuli mnie do siebie .
-Ej mała nie płacz , nie chce żebyś płakała 'zaczął gładzić mnie po plecach .
-Przepraszam .
-Nie przepraszaj po prostu nie płacz . Rozumiem że rozstanie z siostrą dużó kosztowało , wiesz może pojechałabyś do niej porozmawiała na spokojnie , wyjaśnij , powinna zrozumieć .
-Dzięki Misiek tak zrobię .
-A no i jak będziesz w POlsce to mnie odwiedź .
-Nie ma sprawy . ' uśmiechnęłam się .
-Widzisz tak jest lepiej , uwielbiam Twój uśmiech wiesz ? ' Patrzyliśmy sobie prosto w oczy , Misiek co chwlę spoglądał na moje usta a ja je co chwilę przygryzałam .
-Mogę ? Taki na pożegnanie ...
Tylko skinęłam głową , co miało znaczyć tak . PO sekundzie poczułam jego usta na swoich na początku całował mnie tak delikatnie , pożniej przycisnął do siebie i robił to coraz bardziej zachłannie , tak bardzo namiętnie . Oderwalismy się od Siebie gdy zabrakło nam tchu .
-Wiesz że świetnie całujesz ?
-No pare razy zdarzyło mi się to usłyszeć .
-Głupek ' walnęłam go w żebro .
-Ej to bolało .
-No na pewno .
-No Tak ' zrobił smutną minkę .
Nic nie odpowiedziałam tylko mocno się wtuliłam w niego , trochę go to zszokowało ale po chwili objął mnie .
-Teraz Twoja kolej powiedz coś o Sobie . -A co chcesz wiedzieć ?
-Wszystko Michaś , wszystko .
-Do dobrze , ale tylko dlatego że powiedziałaś do mnie Michaś .
Ja się uśmiechnełam . I położyłam głowę na jakie nogach a on bawił się moimi włosami . W końcu zaczął opowiadać o Sobie .
-Urodziłem się w Wałczu , aktualnie mieszkam w Żorach , Gram w Jastrzębskim Węglu , Moja mama jest nauczycielka wf , tata jest trenerem młodych w JSW , Mam starszczego brata , Gram w reprezentacji Polski , nie mam dziewczyny'i puścił mi oczko .
-Nie wierze , Ty taki sławny siatkarz i nie masz dziewczyny ?
-Wiesz co miałem , ale rozeszliśmy się jakieś 3 miesiące temu , nie wszyscy akceptują moją pasję , od tammtej pory jakoś wyszło że nie mam dziewczyny .
-Mhmm no rozumiem .
-A Ty masz chłopaka ?
-A Czy gdybym miała zgodziłabym się na spotkanie z Tobą .
-No chyba nie .
-Masz odpowiedź .
-Nie rozumiem jesteś młoda , piękna inteligenta a nie masz chłopaka .
-Wiesz nie chce o tym gadać może kiedyś ...
-Dobrze nie naciskam .
-Dziękuje .
-A Ty masz chłopaka ?
-A Czy gdybym miała zgodziłabym się na spotkanie z Tobą .
-No chyba nie .
-Masz odpowiedź .
-Nie rozumiem jesteś młoda , piękna inteligenta a nie masz chłopaka .
-Wiesz nie chce o tym gadać może kiedyś ...
-Dobrze nie naciskam .
-Dziękuje .
-Kurcze będziemy musieli się zbierać .
-Musimy ?
-Tak bo Ci szpital zamkną i nie wejdziesz .
-To mnie przenocujesz.
-Nie ma mowy , idziemy .
-Ty zła kobieto . 'powiedzialem pod nosem,
-Słucham ?
-Nic nic .
-Musimy ?
-Tak bo Ci szpital zamkną i nie wejdziesz .
-To mnie przenocujesz.
-Nie ma mowy , idziemy .
-Ty zła kobieto . 'powiedzialem pod nosem,
-Słucham ?
-Nic nic .
Wstaliśmy i poszlismy w kierunku SZPITALA .
Michał trzymał mnie za rękę bo stwierdził że nie wiadomo kiedy będzie miał taką okazję .
Michał trzymał mnie za rękę bo stwierdził że nie wiadomo kiedy będzie miał taką okazję .
-Wiesz że widzimy się przed Twoim odlotem ostatni raz tutaj ?
-Jak to ? Nie przyjdziesz jutro sie pożegnać do chłopaków .
-Z chłopakami sie już żegnałam rano,jak szanowny Pan gdzies sie włoczył po szpitalu .
-Serio ? nic mi nie mówili .
-Biedny Ty .
-To nie przyjdziesz jutro się ze mną pożegnać?
-Niestety , jutro mam wolne i obiecałam Kasi że pojadę z nia załatwić pewną sprawę . Przepraszam .
-Nie no rozumiem choć jest mi przykro nie ukrywam tego .
-Chyba wiem jak Ci poprawić humor .
-Jak to ? Nie przyjdziesz jutro sie pożegnać do chłopaków .
-Z chłopakami sie już żegnałam rano,jak szanowny Pan gdzies sie włoczył po szpitalu .
-Serio ? nic mi nie mówili .
-Biedny Ty .
-To nie przyjdziesz jutro się ze mną pożegnać?
-Niestety , jutro mam wolne i obiecałam Kasi że pojadę z nia załatwić pewną sprawę . Przepraszam .
-Nie no rozumiem choć jest mi przykro nie ukrywam tego .
-Chyba wiem jak Ci poprawić humor .
Zdziwiłem sie , nie wiedziałem o co chodzi ale odpowiedz szybko przyszła , gdy poszułem jej delikatne usta na swoich . Jej usta były takie idealne , nasz pocałunek trwał chyba kilka minut, nie chciałem Go przerywać , chciałem by ta chwila trwała wiecznie . Gdy oderwaliśmy sie od siebie mocno ją przytuliłem do siebie , po prostu chciałem mieć ja jak najdłużej przy sobie , choć wiedziałem że za chwilę odejdzie .
-Muszę już iść .
-Wiem .
-Nie smuć się , odwiedzę Cie szybciej niż myślisz .
-Mam nadzieję . a Teraz odwróć się .
- Po co ?
-Zaufaj mi .
-Muszę już iść .
-Wiem .
-Nie smuć się , odwiedzę Cie szybciej niż myślisz .
-Mam nadzieję . a Teraz odwróć się .
- Po co ?
-Zaufaj mi .
Odwróciłam się , choc nie wiedziałam po co , po chwili poczułam jak coś zimnego ląduje na mojej szyji . Był to piękny wisiorek z Literką M .
-To żebyś o mnie pamiętała .
-Jejku dziękuję Ci nie trzeba było .
-Chcę byś miała coś co będzie Ci mnie przypominać .
-Kurcze ja nic nie mam dla Ciebie .
-Nie trzeba ja i tak będę pamiętał .
-To żebyś o mnie pamiętała .
-Jejku dziękuję Ci nie trzeba było .
-Chcę byś miała coś co będzie Ci mnie przypominać .
-Kurcze ja nic nie mam dla Ciebie .
-Nie trzeba ja i tak będę pamiętał .
Przytuliłem ją do siebie ostatni raz i ucałowałem w głowę .
-Do zobaczenia mała .
-Do Zobaczenia Michaś
-Do zobaczenia mała .
-Do Zobaczenia Michaś
wtorek, 26 stycznia 2016
Rozdział 7
Michał wziął mnie w soje objęcia a ja się do niego przytuliłam , Było mi o wiele Cieplej .
-I Jak ciepło Ci już ?
-Tak .Wiesz że jesteś bardzo ciepły?
-Teraz już tak.
-I Jak ciepło Ci już ?
-Tak .Wiesz że jesteś bardzo ciepły?
-Teraz już tak.
Naszą przyjemną chwilę musiał zepsuć dzwoniący telefon . Dzwonił Zibi .No Zabije .
-Halo ?
-Misiek gdzie jeteś?
-Na spacerze mówiłem przecież.
-Ale Tyle czasu ?
-No tak jakoś wyszło .
-Wiesz że jest już po kolacji ?
-Trudno nie jestem głodny .
-Dobra a za ile wrócisz?
-Nie wiem . Pewnie nie długo.
-Okay to narazie.
-Nara
-Halo ?
-Misiek gdzie jeteś?
-Na spacerze mówiłem przecież.
-Ale Tyle czasu ?
-No tak jakoś wyszło .
-Wiesz że jest już po kolacji ?
-Trudno nie jestem głodny .
-Dobra a za ile wrócisz?
-Nie wiem . Pewnie nie długo.
-Okay to narazie.
-Nara
-Przepraszam to moja wina , zasiedzieliśmy się .
-Nie przepraszaj, to ja Cie zaprosiłem .
-Na kawe.a ja cie przyciągnęłam tu.
-Ale ja chcialem żebyś mnie tu przyprowadziła.Chyba nie żałujesz. 'podniosl moj podbrodek i popatrzył w oczy
-Nie żałuje .
-Cieszę się.
-Dobrze może wracajmy już .
-A co źle Ci ze mną?
-Nie Tylko robi się już późno...
-Wiesz co mam ochotę zrobić?'popatrzył na moje usta.
-Nie , co ?
-Pocałować Cię .'przygryzłam delikatnie usta a on nie wytrzymał i delikatnie zaczął je całować. Pocałunek był krótki ale bardzo przyjemny.
-Mmm truskawkowy ?
-Błyszczyk?Tak .
-Mój ulubiony.
-Dobra spełniłam Twoją zachcianke więc możemy już iść ?
-Ale jestes maruda,no dobra idziemy .
-Nie przepraszaj, to ja Cie zaprosiłem .
-Na kawe.a ja cie przyciągnęłam tu.
-Ale ja chcialem żebyś mnie tu przyprowadziła.Chyba nie żałujesz. 'podniosl moj podbrodek i popatrzył w oczy
-Nie żałuje .
-Cieszę się.
-Dobrze może wracajmy już .
-A co źle Ci ze mną?
-Nie Tylko robi się już późno...
-Wiesz co mam ochotę zrobić?'popatrzył na moje usta.
-Nie , co ?
-Pocałować Cię .'przygryzłam delikatnie usta a on nie wytrzymał i delikatnie zaczął je całować. Pocałunek był krótki ale bardzo przyjemny.
-Mmm truskawkowy ?
-Błyszczyk?Tak .
-Mój ulubiony.
-Dobra spełniłam Twoją zachcianke więc możemy już iść ?
-Ale jestes maruda,no dobra idziemy .
Droga pod szpital minęła nam bardzo sympatycznie . Szliśmy trzymając się za ręce gadając ,śmiejąc się nawet nie załuważyłem kiedy dotarli śmy pod budynek .
-Dzięki za dzisiaj,nie wiem kiedy ostatnio tak dobrze spędziłam czas.
-Nie ma za co , polecam się na przyszłość.Może powtórzymy to?
-Jasne, wiesz jutro kończe o tej samej...
-To co o 15 sie widzimy przed szpitalem ?
-Tak .
-To do zobaczenia .
-Do zobaczenia.
Pocałowałem dziewczyne w policzek i patrzyłem jak odchodzi . Po chwili i ja udałem sie do budynku . Tam dopiero zaczęło sie przesłuchanie . -Gdzie byłeś?-Ile można być na spacerze?itd .Dziwiło mnie to że Kurek o nic nie pytał ale to i lepiej . Mniej sie tłumaczyłem .
-Nie ma za co , polecam się na przyszłość.Może powtórzymy to?
-Jasne, wiesz jutro kończe o tej samej...
-To co o 15 sie widzimy przed szpitalem ?
-Tak .
-To do zobaczenia .
-Do zobaczenia.
Pocałowałem dziewczyne w policzek i patrzyłem jak odchodzi . Po chwili i ja udałem sie do budynku . Tam dopiero zaczęło sie przesłuchanie . -Gdzie byłeś?-Ile można być na spacerze?itd .Dziwiło mnie to że Kurek o nic nie pytał ale to i lepiej . Mniej sie tłumaczyłem .
Natępnego dnia.
__________
-Dzień dobry .
-Dzień dobry .
-Jak Tam się dzisiaj czujecie?
-DObrze'odpowiedzieli wraz.
-No wyniki macie bardzo dobrze . Słyszałam że jutro wylatujecie już do Polski.
-No cos wspominał wczoraj doktor.'powiedzial Zibi.
-Tak ?'zapytał Kubi
-Tak jak Was głabów nie było .
No i zaczęła się dyskusja , niektore wypowiedzi chłopaków mnie śmieszyli zachowywali sie jak dzieci , no właśnie jak dzieci , musiałam to przerwać .
-Hola chłopaki nie przeszkadzam ? Nie jesteście u Siebie tylko w szpitalu , prosze zachowywać się kulturalnie.
-Tak jest .
__________
-Dzień dobry .
-Dzień dobry .
-Jak Tam się dzisiaj czujecie?
-DObrze'odpowiedzieli wraz.
-No wyniki macie bardzo dobrze . Słyszałam że jutro wylatujecie już do Polski.
-No cos wspominał wczoraj doktor.'powiedzial Zibi.
-Tak ?'zapytał Kubi
-Tak jak Was głabów nie było .
No i zaczęła się dyskusja , niektore wypowiedzi chłopaków mnie śmieszyli zachowywali sie jak dzieci , no właśnie jak dzieci , musiałam to przerwać .
-Hola chłopaki nie przeszkadzam ? Nie jesteście u Siebie tylko w szpitalu , prosze zachowywać się kulturalnie.
-Tak jest .
I zapadła Cisza .
-Przyjdę do Was później i dam Wam rozpiskę dla Waszego fizjoterapeuty w Polsce jakie ćwiczenia powinniście stosować .
I poszłam do swojego gabinetu , zaczęłam rozpisywać ćwiczenia dla chłopaków , każdgo z osobna więc trochę mi zeszło . Tak trochę do 11 jak mniemam . Później jeszcz przeprowadzałam rehebilitację z dziewczynką która był po operacji kolana i miałam spokój .
Godzina 12;30a do moich drzwi kto puka.
-Proszę .
-Witam Cię Gosiu .
-Dzień dobry .
-Wiesz przychodzę z taka sprawą do Ciebie .
-Tak słucham ?
-Wiesz że kończą Ci się u nas praktyki?
-Noo tak .
-Niestety nie będziesz mogła u pracować , pracy coraż mniej a fizjoterapeutów za dużo .
-Tak rozumiem ,nie ukrywam że jest mi przykro bo przez tych pare miesiecy zdąrzyłam się przyzwyczaić z tym miejscem .
-Mi też jest bardzo przykro .Ale mam dla Ciebie wspaniałą ofertę.
-Tak ? Jaką?
-Pamiętasz jak wspominałem Ci o moim przyjacielu z Polski lekarzem Janem Sokalem ?
-Tak ,coś pamiętam .
- Rozmawiałem z nim ostatnio i powiedział że potrzebuje do sztabu Fizjoterapeuty . Pomyślałem o Tobie , opowiedziałem mu wszystko że świetnie się spisujesz u nas i chciałby Cię na okres próbny co Ty na to ?
-Jeju na prawde? Boże dziękuje że pomyślał pan o mnie .
-Bardzo proszę .
-A przepraszam gdzie ja będe właściwie pracowała ?
-No jak to gdzie , Sokal jest przeciez lekarzem reprezentacji Polskich Siatkarzy .
-Słucham?Na prawdę?Jejku nie wierze .
-Rozumiem że się cieszysz .
-Nawet nie wie Pan jak bardzo .
-To świetnie . Jutro Dam CI namiary na niego , Ale prawdopodobnie od przyszłego miesiąca będą CIe tam potrzebować .
-Dobrzę Dziękuje Pan bardzo .
-Proszę . Do widzenia .
-Do widzenia .
Godzina 12;30a do moich drzwi kto puka.
-Proszę .
-Witam Cię Gosiu .
-Dzień dobry .
-Wiesz przychodzę z taka sprawą do Ciebie .
-Tak słucham ?
-Wiesz że kończą Ci się u nas praktyki?
-Noo tak .
-Niestety nie będziesz mogła u pracować , pracy coraż mniej a fizjoterapeutów za dużo .
-Tak rozumiem ,nie ukrywam że jest mi przykro bo przez tych pare miesiecy zdąrzyłam się przyzwyczaić z tym miejscem .
-Mi też jest bardzo przykro .Ale mam dla Ciebie wspaniałą ofertę.
-Tak ? Jaką?
-Pamiętasz jak wspominałem Ci o moim przyjacielu z Polski lekarzem Janem Sokalem ?
-Tak ,coś pamiętam .
- Rozmawiałem z nim ostatnio i powiedział że potrzebuje do sztabu Fizjoterapeuty . Pomyślałem o Tobie , opowiedziałem mu wszystko że świetnie się spisujesz u nas i chciałby Cię na okres próbny co Ty na to ?
-Jeju na prawde? Boże dziękuje że pomyślał pan o mnie .
-Bardzo proszę .
-A przepraszam gdzie ja będe właściwie pracowała ?
-No jak to gdzie , Sokal jest przeciez lekarzem reprezentacji Polskich Siatkarzy .
-Słucham?Na prawdę?Jejku nie wierze .
-Rozumiem że się cieszysz .
-Nawet nie wie Pan jak bardzo .
-To świetnie . Jutro Dam CI namiary na niego , Ale prawdopodobnie od przyszłego miesiąca będą CIe tam potrzebować .
-Dobrzę Dziękuje Pan bardzo .
-Proszę . Do widzenia .
-Do widzenia .
Nawet nie załuważyłam a skończył się mój czas pracy . Zabrałam swoje rzeczy i wyszłam z gabinetu . Gdy przekręcałam kluczyk ktoś zaczał wołać moje imię .
-Gosia poczekaj .
-Bartek ? Co się stało .
-Nic tylko chciałem z Toba porozmawiać .
-Przepraszam ale śpiesze się .
-Proszę to zajmie tylko minutke .
-No dobra . To mów .
-Wiesz...chciałem Cię przeprosić .
-Za co ?
-Za to że CIe pocałowałem , wiem nie powinienem , znaliśmy sie tylko jeden dzień a ja CIę całuje , i jeszcze mam dziewczynę , przepraszam ja na prawde nie wiem co we mnie wstąpiło , to taki impuls .
-Dobrze nic się nie stało. Zapomnijmy okay ?
-Świetnie . i Dziekuje . Nie zatrzymuje CIe juz pa .
-Cześć .
-Gosia poczekaj .
-Bartek ? Co się stało .
-Nic tylko chciałem z Toba porozmawiać .
-Przepraszam ale śpiesze się .
-Proszę to zajmie tylko minutke .
-No dobra . To mów .
-Wiesz...chciałem Cię przeprosić .
-Za co ?
-Za to że CIe pocałowałem , wiem nie powinienem , znaliśmy sie tylko jeden dzień a ja CIę całuje , i jeszcze mam dziewczynę , przepraszam ja na prawde nie wiem co we mnie wstąpiło , to taki impuls .
-Dobrze nic się nie stało. Zapomnijmy okay ?
-Świetnie . i Dziekuje . Nie zatrzymuje CIe juz pa .
-Cześć .
Wychodząc ze szpitala dostałam sms'a
"Nasze spotkanie aktualne? Kubiak ;* "
Szybko odpisałam .
"Jeżeli masz ochotę to tak Emotikon wink"
Na odpwiedź nie musialam długo czekać .
"To widzimy się o 15 ,? ;** "
Odpisalam
"Tak MIchaś tak ;* "
"Już się nie mogę doczekać ;** "
"Nasze spotkanie aktualne? Kubiak ;* "
Szybko odpisałam .
"Jeżeli masz ochotę to tak Emotikon wink"
Na odpwiedź nie musialam długo czekać .
"To widzimy się o 15 ,? ;** "
Odpisalam
"Tak MIchaś tak ;* "
"Już się nie mogę doczekać ;** "
________________________________________
Witam :> jest tu ktoś ? Czyta ktoś te opowiadania ? Jak tak to zostawcie coś po sobie żebym wiedziała że jest dla kogo pisać :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)